Wywiad szkolnych dziennikarzy

Jako szkolni dziennikarze mieliśmy zaszczyt przeprowadzić wywiad z naszym ochroniarzem, Stanisławem Krzysztofem Tomaszek. Jest to człowiek, którego uczniowie cenią za jego sympatyczność, zainteresowania i umiejętności

Stanisław, Krzysztof czy Tomasz ? – kim jest ulubieniec wszystkich uczniów.

Zaobserwowaliśmy, że zawsze ma pan przy sobie jakąś książkę. Ile ich pan przeczytał i która była najciekawsza, a którą by pan polecił?

Książek mam chyba z trzy tysiące w domu. Mam duże spektrum zainteresowań. Od historii po sztukę, uzbrojenie, modelarstwo, militaria, sztukę fortyfikacyjną…

Przez wielu uczniów jest pan traktowany jako koło ratunkowe. Przychodzą do pana wtedy, gdy nie przeczytali lektur. Którą streszczał pan najczęściej?

,,Faraona’’, ,,Lalkę’’, Chłopów’’.

Od książek przejdźmy do innej pasji. Wiemy, że lubi pan też malować portrety ze zdjęć. Łatwiej szkicować kobiety, czy mężczyzn? A może dzieci?

Dzieci są najtrudniejsze, szczególnie małe. A najłatwiej maluje się kobiety. Maluję, rysuję, również olejem, pastelami suchymi, tłustymi, to zależy od techniki.

Od wielu lat pracuje pan w naszej szkole jako ochroniarz. Rozpoznaje pan wszystkich uczniów?

Tak. Obcy mi nie wejdzie. Z twarzy znam każdego, po nazwiskach nie.

A byli tacy, którzy podszywali się pod uczniów naszej szkoły?

Tak. I nie weszli.

Ponoć myśli pan o spokojnej emeryturze. Krąży pogłoska, że od września nie będzie pana z nami.

Tak. Niestety, ale taka jest prawda. Mam trzy kartony modeli do zrobienia i osiem obrazów, które czekają, a żona dostaje szału, bo to wszystko nie jest dokończone. Trzeba to kiedyś zrobić, a jak przychodzę z pracy o 15:30, to mi się już nic nie chce. Mam już 62 lata, więc czas odpocząć. Będzie mi smutno, że nie zostanę z wami.

Bardzo dziękujemy, miło nam było z Panem porozmawiać.

Wywiad przeprowadzili: Anna Fidler, Dominik Krzos

wywiad1 wywiad2

© 2016 Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 13 w Zabrzu