Trzy dni w Beskidach

Dotrzymaliśmy jesiennej obietnicy i trzy dni czerwca (8-9-10.06) spędziliśmy w Beskidzie Żywieckim. Naszymi opiekunami byli: pani Dorota Cebula, pani Katarzyna Furgoł i pan Jacek Siedlecki. Cel turystyczny wycieczki połączyliśmy z warsztatami ekologicznymi, podczas których odkrywaliśmy tajemnice przyrody. Czas wypełniony był różnymi aktywnościami i atrakcjami.

Po przyjeździe do schroniska w Rycerce – Kolonii braliśmy udział w warsztatach „Tajemnice lasu”. Warsztaty prowadził leśniczy z Nadleśnictwa Ujsoły, który opowiedział nam o tym, co ludziom daje las, jakie rośliny w nim rosną  i jakie zwierzęta mieszkają w tej okolicy. W czasie ćwiczeń praktycznych zrozumieliśmy, jakim dobrodziejstwem dla człowieka jest las, w tym na przykład, w jaki sposób może chronić przed powodzią. Po tej lekcji zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Z „niczego”, to znaczy z tego, co znaleźliśmy w lesie, musieliśmy ułożyć dwa tory przeszkód, po których miały się stoczyć piłeczki tenisowe. Wygrała grupa, która zaprojektowała taki tor przeszkód, po którym piłeczka poruszała się jak najwolniej zanim dotarła do mety. Obydwie grupy wykazały się dużą pomysłowością i umiejętnością współpracy. Na zakończenie warsztatów zrobiliśmy „węzeł gordyjski” z połączonych rąk i nie było nam łatwo go rozwiązać. Po powrocie do schroniska zjedliśmy kolację, potem graliśmy w siatkówkę i siedzieliśmy przy ognisku.

Drugiego dnia weszliśmy z przewodnikiem na przełęcz Przegibek (1000 m n.p.m.), gdzie w schronisku PTTK zjedliśmy pyszny obiad. Po drodze „zaliczyliśmy” Bendoszkę Wielką (1144 m n.p.m.) i przez całą trasę podziwialiśmy Wielką Raczę, Rycerzową, a nawet w oddali Małą Fatrę. Niezwykłym przeżyciem było wejście do Rezerwatu Przyrody Śrubita położonego na terenie miejscowości Rycerka Górna w przyszczytowych partiach zachodnich stoków góry Bugaj w grupie Wielkiej Raczy. Zobaczyliśmy piękny las, bogaty w starodrzew zbliżony do dawnej Puszczy Karpackiej z okazami dorodnych buków oraz starych jodeł sięgających 50 m wysokości. Po powrocie do schroniska byliśmy trochę zmęczeni, ale jeszcze starczyło nam sił na grę w siatkówkę i pieczenie kiełbasek przy ognisku.

W ostatnim dniu wycieczki pojechaliśmy do Rajczy, skąd odjeżdżał nasz pociąg. Mieliśmy czas na spacer po centrum Rajczy, mogliśmy też poćwiczyć na siłowni w pobliskim parku lub posiedzieć na świeżym powietrzu nad rzeką Sołą. Pogoda nam dopisała, wspaniale spędziliśmy czas blisko natury i napełnieni pozytywną energią wróciliśmy do Zabrza. Trudno uwierzyć, że na pewien czas zapomnieliśmy o komputerach, telefony komórkowe też się nam nie przydały (brak zasięgu), a długie wieczorne rozmowy będziemy wspominać… do następnej wycieczki.

© 2016 Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 13 w Zabrzu